Magia stagnacji

Zbliża się koniec roku i zbliża się czas podsumowań. Dlatego też i ja powoli zacznę podsumowywać mijający rok.

Współczesny świat boi się stagnacji. Uważa ją za coś złego, niekorzystnego. Chcemy pędzić od zadania do zadania, bo świat nie poczeka, bo zostaniemy w tyle, bo coś nas ominie, bo stracimy coś bezpowrotnie … To prawda, są rzeczy które stracimy bezpowrotnie, są rzeczy które nas ominą, ale stara wschodnia prawda mówi, że jest czas wzrostu/aktywności i czas spoczynku, jest noc i dzień, lato i zima ….

My w zachodnich krajach myślimy, że te cykle nas nie dotyczą. Nie, my jesteśmy maszynami, które mogą działać cały czas, na tym samym poziomie aktywności, z takim samym zaangażowaniem, pędząc od jednego projektu do drugiego.

Otóż nie jesteśmy maszynami, cykle nas dotyczą, ponieważ nasze ciała należą do natury, a natura podlega cyklom. Nawet roboty potrzebują czasu na przegląd.

Ten rok to dla mnie rok stagnacji.

Ale ta stagnacja ma swoją magię. Pozwala przemyśleć wiele spraw, uporządkować, przewartościować. Zastanowić się nad tym, co jest dla nas ważne, co chcemy ze swoim życiem dalej zrobić, podjąć decyzje, co porzucić, a co pozostawić. Zaplanować kolejny cykl.

Był moment, że byłam zła na siebie za ten zastój, za tę stagnację. Za to, że zmarnowałam tyle miesięcy….

Teraz jestem wdzięczna, bo otrzymałam czas by móc przemyśleć swoje życie, zobaczyć swoje błędy, podjąć decyzję co zmienić…

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: