Popioły wypalenia

Czasem przychodzi taki moment w życiu, że ciężko zostać w danym miejscu i równie ciężko ruszyć w nową drogę.

Taki pat może trwać miesiącami, czasem latami. Czujemy, że coś jest nie tak, że nasze potrzeby już nie są zaspakajane, że zbyt dużo rzeczy jest na naszych barkach, że nic nie idzie tak jak iść powinno i że chętnie rzucilibyśmy to wszystko w cholerę. Ale… żona albo mąż, ale praca, ale firma, ale szef, ale rachunki i kredyt, ale dzieci w szkole …, więc tkwimy w tym pudełku, z którego nie możemy się wydostać, aż nasze potrzeby, marzenia, uczucia, zdrowie i siły coraz bardziej usychają i wypalają się, jak sucha trawa na łące.

A kiedy przyjdzie taki moment, że coś w środku nas powie stop, dość, nie mam już sił, nie dam rady tak dłużej, to jest to czas, by odrodzić się jak mityczny Feniks z popiołów.

Dlatego zapraszam Was do odbycia wraz ze mną, tej podróży-odrodzenia i odzyskania radości z życia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: